Główny programista odchodzi z agencji w trakcie projektu. Co teraz?
Cała wiedza o projekcie była w głowie jednej osoby. Agencja zapewnia, że nic się nie zmieni, ale klient ma wątpliwości.
Kontekst pytania
W połowie budowy platformy dla klientów firma dowiaduje się, że prowadzący programista odchodzi z software house'u. Na jego miejsce ma przyjść nowa osoba, która dopiero pozna projekt. Klient obawia się opóźnień i tego, że będzie płacił za wdrażanie następcy.
Oczekujemy od ekspertów odpowiedzi na pytania:
- Jak agencja powinna przeprowadzić zmianę osób w zespole projektu?
- Czy klient może żądać, by nie płacić za czas wdrożenia nowej osoby?
- Jak ograniczyć takie ryzyko już przy wyborze wykonawcy?
1 odpowiedź specjalisty
- D
Dawid Głódź Zweryfikowany ekspert
Ekspert SEO
Dawid jest ekspertem SEO oraz właścicielem serwisów opiniotwórczych, które pomagają czytelnikom porównywać firmy, usługi i produkty, zanim podejmą decyzję. Na co dzień zajmuje się pozycjonowaniem stron, widocznością lokalną w Google i budowaniem autorytetu marek w sieci. Wie, co naprawdę wpływa na pozycję firmy w wynikach wyszukiwania, dlatego w swoich publikacjach stawia na jasne kryteria, rzetelną analizę i praktyczne wnioski, które czytelnik może od razu wykorzystać.
Od agencji oczekiwałbym jasnego planu przekazania: okresu, w którym odchodzący programista pracuje razem z następcą, przeglądu dokumentacji i spotkania, na którym nowa osoba przedstawi się i opowie, jak rozumie projekt. Zapewnienie „nic się nie zmieni” bez szczegółów to za mało.
Czas wdrożenia następcy to ryzyko organizacyjne wykonawcy, nie klienta. Przy rozliczeniu godzinowym poprosiłbym wprost, żeby nie trafiał na fakturę, a przy cenie stałej pilnował terminu. Już przy wyborze agencji zapytałbym, ile osób będzie znało projekt i czy kod przechodzi przegląd przez drugiego programistę. Jeśli cały projekt opiera się na jednej osobie, to w praktyce zatrudniamy freelancera z logo firmy.
Odpowiedź z 21 października 2026