Agencja proponuje triki zwiększające sprzedaż. Czy to już manipulacja?
Liczniki „zostały 2 sztuki” i zaznaczone z góry zgody podnoszą wyniki. Mogą też sprowadzić na firmę kłopoty.
Kontekst pytania
W projekcie nowego sklepu z suplementami agencja zaproponowała odliczanie czasu promocji, komunikaty o małej liczbie sztuk, domyślnie zaznaczoną subskrypcję i ukryty przycisk rezygnacji z dodatkowej usługi. Przekonuje, że tak robią wszyscy i to działa.
Właściciel ma wątpliwości, ale nie chce rezygnować z narzędzi, które rzeczywiście pomagają sprzedawać.
Oczekujemy od ekspertów odpowiedzi na pytania:
- Gdzie przebiega granica między perswazją a manipulacją w projekcie sklepu?
- Jakie ryzyko prawne i wizerunkowe niosą takie rozwiązania?
- Jakie uczciwe rozwiązania mogą dać podobny efekt?
1 odpowiedź specjalisty
- D
Dawid Głódź Zweryfikowany ekspert
Ekspert SEO
Dawid jest ekspertem SEO oraz właścicielem serwisów opiniotwórczych, które pomagają czytelnikom porównywać firmy, usługi i produkty, zanim podejmą decyzję. Na co dzień zajmuje się pozycjonowaniem stron, widocznością lokalną w Google i budowaniem autorytetu marek w sieci. Wie, co naprawdę wpływa na pozycję firmy w wynikach wyszukiwania, dlatego w swoich publikacjach stawia na jasne kryteria, rzetelną analizę i praktyczne wnioski, które czytelnik może od razu wykorzystać.
Granicę wyznaczam prostym pytaniem: czy klient, gdy dowie się, jak to działa, poczuje się oszukany. Prawdziwa informacja o ostatnich sztukach jest uczciwa. Licznik, który po odświeżeniu startuje od nowa, albo promocja, która „kończy się” co tydzień, już nie. Domyślnie zaznaczona subskrypcja i schowany przycisk rezygnacji to klasyczne przykłady tego, czego robić nie należy.
Takie rozwiązania mogą naruszać przepisy o ochronie konsumentów i nieuczciwych praktykach rynkowych, a klienci coraz szybciej opisują je w opiniach. W branży suplementów, gdzie zaufanie i tak jest kruche, to szczególnie zły pomysł. Zamiast tego poprosiłbym agencję o rzeczy, które działają bez oszukiwania: jasne porównanie opakowań, uczciwy rabat za subskrypcję z łatwą rezygnacją, prawdziwe opinie przy produktach, czytelny koszt dostawy od początku. Agencja, która twierdzi, że „wszyscy tak robią”, nie bierze na siebie konsekwencji. Ponosi je właściciel sklepu.
Odpowiedź z 1 listopada 2026