Ile agencji zaprosić do składania ofert na nowy sklep?
Za mało ofert to brak porównania, za dużo to tygodnie spotkań. Gdzie leży rozsądna granica?
Kontekst pytania
Średnia firma produkcyjna buduje pierwszy sklep internetowy dla klientów detalicznych. Prezes chce wysłać zapytanie do kilkunastu agencji, żeby mieć jak najszerszy wybór. Osoba odpowiedzialna za projekt obawia się, że utonie w rozmowach i ofertach, których nie da się rzetelnie porównać.
Oczekujemy od ekspertów odpowiedzi na pytania:
- Ile ofert wystarczy, żeby wybór był uczciwy?
- Jak zawęzić listę agencji, zanim wyśle się zapytanie?
- Czy agencje traktują poważnie zapytania wysyłane do wielu firm?
1 odpowiedź specjalisty
- D
Dawid Głódź Zweryfikowany ekspert
Ekspert SEO
Dawid jest ekspertem SEO oraz właścicielem serwisów opiniotwórczych, które pomagają czytelnikom porównywać firmy, usługi i produkty, zanim podejmą decyzję. Na co dzień zajmuje się pozycjonowaniem stron, widocznością lokalną w Google i budowaniem autorytetu marek w sieci. Wie, co naprawdę wpływa na pozycję firmy w wynikach wyszukiwania, dlatego w swoich publikacjach stawia na jasne kryteria, rzetelną analizę i praktyczne wnioski, które czytelnik może od razu wykorzystać.
Wysłałbym zapytanie do trzech, najwyżej pięciu agencji. Każda dobra oferta wymaga rozmowy, pytań i często dodatkowego spotkania, a przy kilkunastu firmach nikt w zespole nie będzie miał czasu zrobić tego porządnie. Kończy się to wyborem po cenie, bo tylko ją da się szybko porównać.
Listę zawężałbym wcześniej, bez angażowania agencji: realizacje podobne skalą i branżą, opinie klientów, wielkość zespołu adekwatna do projektu, krótka rozmowa telefoniczna. Do pierwszej selekcji wystarczy godzina na firmę. Agencje mają doświadczenie i wiedzą, kiedy zapytanie trafiło do dwudziestu firm. Wtedy najlepsze często odpuszczają albo wysyłają ogólnik. Jeśli napiszesz uczciwie, że rozmawiasz z kilkoma wybranymi wykonawcami i podasz termin decyzji, dostaniesz znacznie lepiej przygotowane oferty.
Odpowiedź z 30 października 2026